Podobało mi się, choć nie da się ukryć, że film obiecuje więcej, niż ostatecznie dostarcza. Liczyłem na to, że z tego portretu pod tytułem "co w nas siedzi" wyniknie coś więcej, a niestety ostatecznie tak się nie dzieje. Można argumentować, że bohaterom jest potrzebny alkohol, żeby ostatecznie obnażyć ich prawdziwe ja, lecz uważam, że sprowadza to finał do niepotrzebnej histerii. Bez alkoholu byłoby równie pierwotnie, ale ciekawiej. Niemniej ogląda się to z dużą przyjemnością - raczej dla konkretnych [...] Przeczytaj całość
Negrin
ocenił(a) Do szpiku kości
Negrin
ocenił(a) Łowca troli
Negrin
napisał(a) o Chciwość (7)
Zapewne nie zrozumiałem z tego filmu dużo, bo kiedy mówią o finansach, to dociera do mnie jeszcze mniej, niż jeśli mówią o medycynie. Niemniej dotarła do mnie myśl przewodnia - czyli obraz kryzysu, który "zrobił się sam", właściwie banalnie prosto i niedramatycznie, bez diabolicznych knowań. Nie wydaje się, żeby celem "Margin Call" (na marginesie: "Chciwość"? cóż za straszny, nadinterpretacyjny tytuł...) było wyjaśnianie źródeł kryzysu w kategoriach "kto jest winien" - wówczas zapewne zadbano by [...] Przeczytaj całość
Negrin
ocenił(a) Chciwość
i
i 4 inne filmy
Negrin
napisał(a) o Brzmienie hałasu | Nieściszalni (7)
Absurdalna anarchia (a?)muzyczna. No, to podsumowaliśmy film w trzech słowach. Jest śmiesznie, abstrakcyjnie i diablo pomysłowo. Zaczyna się porywająco, szaleństwo rozkręca się przy drugim utworze... a potem niestety trochę siada i już do końca film nie odzyskuje tempa (nie tylko muzycznego) z początku. Zwłaszcza że nawet sceny/utwory muzyczne, zamiast podążać od przystawki do wybornego dania głównego, przyjęły raczej odwrotną kolejność - to, co najlepsze, słyszymy i oglądamy w pierwszych dwóch odsłonach, [...] Przeczytaj całość
Negrin
ocenił(a) Brzmienie hałasu | Nieściszalni
Intrygująca artystycznie pieśń tęsknoty za twardym, pulpowym kinem lat 80. Jest ten klimat, jest ta muzyka, jest ten kicz - a jednocześnie jest swoista osobliwa mieszanka napięcia z chilloutem... chyba odpowiadająca temu, co gra w duszy małomównego bohatera. "Drive" to jeden z tych filmów, gdzie forma jest treścią - i bardzo dobrze. Można by stwierdzić po prostu, że "dziś się już takich filmów nie robi", ale to trochę pójście na łatwiznę... choć jest to święta prawda. Bardzo ciekawy stylistyczny [...] Przeczytaj całość
Negrin
napisał(a) o Służące (7)
To bardzo zgrabnie skrojony film na ważny temat, toteż warto nań zwrócić uwagę - choćby w celach poznawczych, aby przekonać się, że jako cywilizacja przez ostatnie półwiecze zrobiliśmy duży postęp. Mimo wielowątkowości filmu może jednak razić swoista bajkowość - film biegnie takim torem, aby żaden z widzów nie poczuł się źle. Niewątpliwie na pochwałę zasługuje natomiast bogata gama koncertowo zagranych postaci kobiecych.
Negrin
skomentował(a) Film, "którego nie było"
"Onażyć" to mieszanka obnażania z onanizmem.
Negrin
napisał(a) o Druhny (7)
Fajny film - a przy tym inny, niż się spodziewałem. Mając na względzie wszechobecne porównania z "Kac Vegas", ale także choćby plakaty oraz tytuł filmu, oczekiwałem może nawet dobrej (biorąc pod uwagę rekomendacje znajomych), ale mało refleksyjnej komedii w duchu "girls just wanna have fun". Tymczasem film nie jest o "dziewczynach", ale o jednej, strasznie połamanej życiowo mistrzyni emocjonalnej autodestrukcji. Owszem, często bywa śmiesznie (a nawet - poniekąd obowiązkowo - obrzydliwie), ale dominuje [...] Przeczytaj całość
Negrin
ocenił(a) Contagion - Epidemia strachu
Negrin
napisał(a) o Sherlock Holmes: Gra cieni (5)
Po fajnej części pierwszej przyszło straszne średniactwo. Jest długo, nudno i bez polotu. Jeśli miałbym powiedzieć jednym słowem, czego brakuje w stosunku do poprzedniej odsłony, rzekłbym: świeżości. Fabuła jest zgoła nieciekawa, a relacje głównych bohaterów skalowane bez refleksji, co nie mogło się skończyć dobrze. W zasadzie broni się tylko końcowe - powiedzmy - pół godziny, kiedy historia wreszcie nabiera jakichś tam rumieńców. Największy plus? Stephen Fry nago, oczywiście.
Negrin
ocenił(a) Sherlock Holmes: Gra cieni
i
51 innych filmów
Negrin
skomentował(a) Film, "którego nie było"
Brawo! Najgorsze, że to wszystko ma sens...
Negrin
skomentował(a) recenzja: Fantazje trzynastolatka (ofilmie.pl)
No ale mój główny zarzut bynajmniej nie jest taki, że miało być ambitne i głębokie. Zwróć uwagę, co przeciwstawiłem SP: "Scotta Pilgrima" i filmy Tarantino. Ani to, ani to nie jest ambitne i głębokie, bo nie w tym rzecz. Jeśli miałbym streścić całą swoją krytykę z recenzji w jednym zdaniu, powiedziałbym (a raczej powtórzył): zabrakło polotu. A nie głębi.