Negrin
napisał(a) o Mroczne cienie (4)
Burton nieświeży jak 200-letni trup. To smutne, że niegdysiejszy wizjoner kina aż tak bardzo zjada własny ogon, robiąc film, w którym brakuje lekkości, nic nie jest oryginalne, nic nie jest przewrotne, wszystko zostało przećwiczone w tuzinie innych filmów tego twórcy, a każdy z aktorów na pół gwizdka gra rolę, którą odfajkowałby nawet przez sen. I jakoś mnie nie przekonuje, że to adaptacja paranormalnej opery mydlanej z lat 60. Bo to, że można, wcale nie znaczy, że trzeba. A jeśli już trzeba, to [...] Przeczytaj całość
Negrin
ocenił(a) Mroczne cienie
i
1 inny film
Negrin
ocenił(a) Thor
i
i 3 inne filmy
Negrin
napisał(a) o Chrzest (5)
Złe aktorstwo, zły scenariusz, złe dialogi, banał i klisza, mielizna intelektualna, bezrefleksyjny szowinizm i maczyzm, a przede wszystkim treściowa ambicja znacznie przewyższająca możliwości - a z drugiej strony sprawna realizacja, dobre kadry, solidna technika. Oto "Chrzest" w pigułce.
Negrin
ocenił(a) Ciężkie czasy
Negrin
ocenił(a) Pies andaluzyjski
Negrin
ocenił(a) Gorączka złota
Negrin
skomentował(a) Niemy artysta
"Problem z Artystą polega na tym, że z epoki kina niemego pamiętamy tylko takie perły, a w konfrontacji z nimi Artysta musi wypadać blado." Ano właśnie. Bo albo będziemy "Artystę" porównywać z najwybitniejszymi filmami z epoki, do której się odwołuje (fabularnie i artystycznie wypada blado), albo potraktujemy po prostu jako film i skonfrontujemy go z dobrym kinem współczesnym (fabularnie i artystycznie wypada blado). Więc co? Pozostaje taryfa ulgowa? No chyba właśnie tak, ale rozdawanie Globów,
Negrin
skomentował(a) Niemy artysta
Ja rozumiem te wszystkie nawiązania, które wymieniła @ayya, ale... no jakoś nie jestem w stanie tak się nimi rozczulić. Przede wszystkim dlatego, że wcale nie są to smaczki (z definicji subtelne), tylko dość oczywiste zagrania. Wiadomo, że i Valentin, i Miller "nawiązują do..." - ale to głównie dlatego, że są możliwie jak najbardziej typowymi, czytelnymi dla postronnego widza, przedstawicielami odpowiednich schematów. Valentin jest najtypowszym z typowych "gwiazdorem kina niemego" (a że przypomina
Negrin
skomentował(a) Niemy artysta
Ja jednak widzę różnicę między "Artystą" a "Jak zostać królem". Na zeszłorocznego zwycięzcę można narzekać a to z powodów politycznych (bo uczłowiecza tę przebrzydłą, anachroniczną instytucję oderwaną od prawdziwego życia!) albo artystycznych (bo to dość lekka opowieść bez szczególnych ambicji), ale jednak jest to film O CZYMŚ. Abstrahując od tego, co myślimy o rodzinie królewskiej oraz jak wyobrażamy sobie odpowiednie przedstawienie jej sytuacji w obliczu wojny, ten film ma "ludzką opowieść", bohatera
Negrin
skomentował(a) Niemy artysta
Oczywiście każda interpretacja jest uzasadniona, ale dla mnie końcowe wejście dźwięku było zwykłym odbębnieniem oczywistego motywu, którego należało się spodziewać jeśli nie od początku filmu, to na pewno od sceny snu bohatera (bodaj jedynej w całym filmie, w której widać jakiś autorski polot), zdradzającej, że reżyser jednak decyduje się na nieśmiałą grę formą. Co więcej, jeśli już, to "Artysta" dobitnie pokazuje właśnie ograniczenia filmu niemego i dowodzi potrzeby dźwięku. Przy czym zapewne
Negrin
napisał(a) o Artysta (6)
Jestem piekielnie tolerancyjnym widzem, więc bardzo rzadko zdarzają się filmy, które - choć może nie są szczególnie złe - wkurzają mnie jak sto pięćdziesiąt. Na całe życie zapamiętam złość na sali kinowej i ciągłe zerkanie na zegarek na "Placu Zbawiciela". Teraz dojdzie złość i ciągłe zerkanie na zegarek na "Artyście". Im dłużej trwał, tym bardziej byłem przekonany, że dostanie ode mnie 5/10. Ostateczna ocena to jednak wynik mojego dobrego serca - no i tego, że doceniam samą ideę "listu miłosnego" [...] Przeczytaj całość
Negrin
napisał(a) o Orzeł kontra rekin (7)
Film przede wszystkim chce być dziwny w ten specyficzny, krępujący sposób. Jest tu duch Flight of the Conchords (umówmy się, to pewnie główny powód siegniecia po tę pozycję), tyle że w jeszcze większym stężeniu i bardziej nieoszlifowany. W zasadzie to po prostu (?) romantyczny film, ale zdecydowanie dla specyficznej publiczności. Mam wrażenie, że zbyt usilnie próbuje podkręcać tę dziwność, ale nie można mu odmówić ciepła.
Negrin
ocenił(a) Orzeł kontra rekin
Negrin
skomentował(a) Zaplątani (7)
Względnie możesz zapytać gugla ;-)
Negrin
skomentował(a) Zaplątani (7)
A idź mi, panie Freud za dychę ;-)
Negrin
skomentował(a) Zaplątani (7)
Ale to nie tak :-) Wzmianka o dziewczętach była na marginesie, chodziło mi zasadniczo o film dziecięcy. A "Testosteron" i "Lejdis"? Tego pierwszego wytrzymałem godzinę. Drugiego do dziś nie widziałem, więc nic nie mogę powiedzieć :-)